|
OCHRONA PRZED CHOROBAMI .
Zalecenia ogólne:
- Nie dopuszczać do zagęszczenia krzewu. Krzewy prowadzić luźno, niezbyt nisko aby umożliwić przewiew pod nimi.
- Nie przeciążać owocowaniem i racjonalnie nawozić.
- Wygrabiać opadłe liście.
- Stosować odporne odmiany.
Jednak jeśli pokusimy się na odmiany wrażliwe choroba jest niemal pewna. W praktyce jest to prawie wyłącznie mączniak rzekomy. Ochrona winorośli przed chorobami jest w internecie dokładnie i szeroko opisana. Podam tutaj tylko kilka porad praktycznych.
- zakażenie wiosenne, tuż przed kwitnieniem (pierwotne) jest bardzo skuteczne. Wynika to stąd, że te zarodniki "z zimy" bardzo dobrze kiełkują a z drugiej strony młode liście są bardziej wrażliwe niż stare, a na wiosnę wszystkie są młode. Dlatego dwa pierwsze opryski tuż przed kwitnieniem i tuż po kwitnieniu /nazywane podstawowymi/ są bardzo ważne i potrafią uniemożliwić zakażenie. Do tych oprysków używamy najlepszych, najmocniejszych środków układowych. np. etatowy już Ridomil, itp. które mogą wnikać w liście.
- w życiu nie ma jednak tak łatwo: a to termin niedobrany, a to deszcz zmyje, albo zakażenie przyjdzie od sąsiada. Pojawią się owe słynne, oleiste plamy, lub jak "nadmuchane" rozmyte plamki itp. Wtedy trzeba opryskiwać dalej. Można jeszcze powtórzyć środkiem układowym, a potem już zapobiegawczo środkiem napowierzchniowym, uniemożliwiającym kiełkowanie zarodników, /np. miedzianem/.
- liście w miarę starzenia się nabierają odporności. Jest dobrze jeżeli znaczna część pierwszych liści zestarzeje się jako zdrowe. Bdą bazą dla krzewu. W miarę potrzeby kontynuujemy opryskiwanie środkiem zapobiegawczym, utrudniając już tylko rozprzestrzenianie się choroby. Zarodniki "letnie" nie są takie skuteczne ale jest ich masa.
- gdzieś po 15-tym sierpnia można usuwać porażone liście, choćby w ramach ogławiania, co może zmniejszyć dalsze zarażanie.
- przebieg choroby w bardzo dużym stopniu zależy od pogody w danym roku.
Powyższe informacje nie wystarczą do skutecznej walki z mączniakiem. Odsyłam do internetu.
Dodam jeszcze, że czasem może pojawić się szara pleśń, powodująca gnicie owoców, oraz-chyba rzadziej- mączniak prawdziwy. Niektóre odmiany mogą być też gnębione przez przędziorki, /takie "minimszyce"/. Wprawdzie nie zabijają ale bardzo hamują wzrost. Pierwsze listki pozostają małe, są pomięte i jak podziurawione szpilką. Tutaj też odsyłam do internetu.
*
|