Fragment o prowadzeniu winorośli


Ogólne informacje w skrócie

Mam zamiar posadzić winorośl
Co powinienem o niej wiedzieć?
Jaka jest i jakie ma wymagania?
Jak te wymagania spełnić i jak się z nią obchodzić?

Jaka jest winorośl?
Nie musi być bezpańską „dzikoroślą”, która wszystko zagłuszy i wcale nie musi być duża. Może być dokładnie taka, jak chcemy. Może wspinać się po płocie, niebanalnie ozdobić dom, opleść każdy element architektury ogrodowej, coś zasłonić lub odgrodzić, ale może też rosnąć jak mały „krzaczek” przy paliku, nieco większa od pomidora. Chętnie „współpracuje” z hodowcą. Współpracuje bo musi, bo nie jest drzewem i nie może rosnąć po swojemu, a musi korzystać z naszych rusztowań, co skrzętnie wykorzystujemy. Barierą jest nieco inna „mentalność” winorośli, różniąca ją od innych krzewów. Różnice te są zupełnie prozaiczne, trzeba je tylko poznać, a wtedy winorośl staje się posłuszna, bo znikają powody, dla których miałoby być inaczej.

Wymagania w stosunku do niej nie mogą być sprzeczne z jej fizjologią, tak jak w stosunku do nas - z naszą etyką. Winorośl naprawdę wiele potrafi, a ograniczenia najczęściej leżą po stronie hodowcy. Żeby amatorsko uprawiać winorośl, wcale nie potrzeba posiadać przysłowiowych hektarów. Wystarczy nieco miejsca “pod nogami” a prowadzić ją można po ścianie, płocie, w formie wiszącej kurtyny pod rynną, na linie między budynkami itp. Możliwości jest wiele, a ograniczać nas może jedynie własna fantazja. Najlepszym miejscem dla amatora na posadzenie winorośli jest:
  • teren silnie, a nawet bardzo silnie nachylony o południowej wystawie (zbocze, skarpa),
  • otoczenie budynku (i to nawet nieogrzewanego). Sama obecność ścian wpływa korzystnie, o czym będzie mowa w dalszej części,
  • teren zabudowany z licznymi budynkami, płotami i krzewami stwarzający zaciszne miejsca,
  • miasto. Miasta określane są mianem „wysp ciepła” (w lecie występuje nawet zjawisko przegrzania) i jeżeli czystość powietrza na to pozwoli, są zdecydowanie najlepszymi miejscami do uprawy winorośli.

Jakie ma wymagania?

Niestety, duże, a im odmiana szlachetniejsza, tym na ogół większe. Największe wymagania - jak na południową roślinę przystało - ma w stosunku do ciepła, a więc i światła jako nośnika energii cieplnej. Ilość światła dla procesu fotosyntezy jest w zasadzie dostateczna, natomiast ciepła wystarcza jedynie w środku lata, ale lato u nas jest dla winorośli zdecydowanie za krótkie. Za krótki jest też dla niej okres wegetacyjny. Największe znaczenie mają:
  • ilość ciepła w okresie wegetacyjnym,
  • oraz długość okresu wegetacyjnego.
Niestety chłodny klimat oznacza krótki okres wegetacyjny. Gdyby można było spełnić warunek ciepła, to wszystkie pozostałe czynniki są „do negocjacji”.

Winorośl nie wytrzymuje silnych mrozów zimowych, gnębią ją też przymrozki, jednak chyba największym zagrożeniem są dla niej chłodne i deszczowe lata. W chłodzie i wilgoci choruje, a deszczowa pogoda utrudnia ochronę przed chorobami. Pozostałe jej wymagania w stosunku do gleby, wody, itp. można w naszych warunkach w pełni zaspokoić.

Jakie mamy szanse te wymagania spełnić?

Jeżeli potrafimy:
  • ochronić winorośl przed mrozami i przymrozkami,
  • wybrać dla niej odpowiednio ciepłe stanowisko,
  • ochrnić przed chorobami i szkodnikami,
  • racjonalnie przycinać i nawozić
  • a do tego trafnie wybierzemy odmiany-mamy szanse na sukces.
1. Teren pod winnicę musi spełniać szereg wymagań. Jeżeli takiego terenu nie ma, winnicy się po prostu nie zakłada. Filozofia uprawy amatorskiej jest inna. Amator miejsca nie wybiera. Musi sobie radzić w tym, które posiada. Tymczasem ma inne atuty. Nie obchodzi go opłacalność, nie goni za zyskiem ani wydajnością. Może, nieraz dużym nakładem pracy, znacznie poprawić miejscowe warunki dla uprawy winorośli. Mieszkając w nieodpowiednim - z punktu widzenia winorośli - miejscu, musi:
  • albo zrezygnować z najszlachetniejszych odmian na rzecz gorszych, ale mniej wymagających,
  • albo włożyć więcej pracy w uprawę,
  • albo i jedno, i drugie.
Po prostu, chce mieć możliwie jak najlepsze odmiany za akceptowaną przez siebie cenę. 2. Jeżeli dochodzi do założenia winnicy, wszystko jest wiadome; jakie odmiany będą uprawiane i jakie wina będą wytwarzane. Tutaj nie ma miejsca na eksperymenty. Amator najczęściej wie tylko, że ma chęci, a cała jego uprawa jest jednym wielkim eksperymentem. Powodzenie w uprawie winorośli w największym stopniu zależy oczywiście od rejonu Polski, a więc klimatu i wysokości n. p. m., czyli ilości ciepła i długości okresu wegetacyjnego, ale na to nie mamy wpływu. W takim razie, na co mamy wpływ?

1. Na wybór i ewentualne ulepszenie stanowiska (stanowisko rozumiane jako miejsce dla jednego lub kilku krzewów). Powinno być osłonięte od wiatrów (zaciszne) i dobrze nasłonecznione przez cały dzień, na co wpływa np. nachylenie terenu do słońca czy obecność ścian lub murów. W upalne lato wszędzie jest ciepło, ale w okresach chłodnych nabierają znaczenia wszystkie czynniki, mogące choć nieznacznie podnieść temperaturę powietrza. Jednym słowem stanowisko musi być cieplejsze od otoczenia. W przeciwnym wypadku wszystkie nasze pozostałe starania tracą sens, bo ciepło jest najważniejszym wymaganiem winorośli. Amator powinien odejść od wizji winnicy założonej w polu i zdanej na kaprysy klimatu - na rzecz krzewów posadzonych na skarpie, przy budynku czy między budynkami lub wręcz w mieście i korzystających z całorocznej i darmowej osłony. Szpaler przy budynku czy kurtyna wisząca pod rynną mają warunki zupełnie nieporównywalne do warunków „na zewnątrz”.
Wykorzystując do uprawy najcieplejsze miejsca, uzyskamy wydłużenie okresu wegetacyjnego i zwiększenie współczynnika SAT. Jeżeli będzie to w terenie zabudowanym, a jeszcze lepiej w mieście, zysk będzie naprawdę duży.

Ja mieszkam w Jarosławiu, 50 km na wschód od Rzeszowa i między domami bez problemu uprawiam (lub uprawiałem) w gruncie dość wymagające odmiany: Arkadię, Reginę, Muskata Letniego, Łorę, Gaubenę Nou, Dienała itp. i szkody od przymrozków miałem rzadko i niewielkie a od mrozów szkód nie miałem nigdy. Oczywiście, wszystkie krzewy zimowały zawsze pod śniegiem, kładzione na ziemi, ale bez okrywania. FR.

2. Na dobór odmian odpowiednich do warunków. Nie należy wybierać odmian zbyt szlachetnych, przynajmniej na początku naszej przygody z winoroślą. Im trudniejsze warunki, tym należy dobierać odporniejsze odmiany. Zamiast „szarpać się” ze zbyt szlachetną odmianą, lepiej dobrze zadbać o odmianę nieco mniej szlachetną, ale łatwiejszą w uprawie. Nie ma większego sensu analizować różnych danych dotyczących odmian, lepiej zaopatrzyć się w kilka odmian więcej. W praktyce i tak niemal połowa kupionych odmian nie spełni pod jakimś względem naszych oczekiwań, lub nie sprawdzi się w miejscowych warunkach. Z drugiej strony, może u innych odmian odkryjemy satysfakcjonujące nas cechy, bo nie wszystkie one mieszczą się w kilku lakonicznych słowach opisu odmiany.

3. Na prawidłowe prowadzenie krzewów. Generalnie chodzi o to, żeby oszczędnie gospodarować siłami krzewu; zapewnić mu to, co jest mu konieczne, jednocześnie nie pozwalać na nic niepotrzebnego.

winogrona.NET

© winogrona.NET