Fragment o winie


Zatapianie kożucha

Zaraz po rozpoczęciu fermentacji skórki z jagód zbierają się na powierzchni w postaci kożucha. W celu dobrego wyługowania składników ze skórek, kożuch ten powinien być co kilka godzin zatapiany, a w warunkach amatorskich przynajmniej dwa razy dziennie. Trudno to zrobić kołysząc butlą, tylko niepotrzebnie napowietrzy się wino i zmąci osad. Kilka porad z tego zakresu.



Rys. 184. Ja używam do tego „kurzej łapki”, okorowanego i wygotowanego patyka z odpowiednimi rozgałęzieniami (z żywopłotu). Trzymam go zanurzonego pod zawiązaną folią, a po otwarciu, kiedy wypłynie, „depczę” nim po kożuchu, zatapiając go.

Rys. 185. Wężyk do ściągania przywiązuję u dołu do patyka i okręcam wokół niego. Umożliwia to precyzyjne umieszczenie dołu wężyka nad osadem. Wszystko każdorazowo dokładnie wyparzam. Ten patyk jak i „kurzą łapkę” trzymam z roku na rok, żeby nie wprowadzać posmaku surowizny z każdym nowym patykiem. Do przywiązywania wężyka używam odizolowanego drucika służącego do wiązania bukietów. Czasem, jeżeli chcę otrzymać niewielkie ilości różnych rodzajów wina, prowadzę fermentację w plastikowych butelkach po sokach i różnych napojach. Wprawdzie są one dopuszczone do kontaktu z żywnością, ale trudno powiedzieć, czy też z alkoholem, dlatego staram się używać ich krótko i tylko do fermentacji, a nie przechowywania. Są praktyczne i mają wiele zalet, np. łatwo można dobrać odpowiednią wielkość.

Rys. 186. Do zamknięcia w czasie całego procesu fermentacji w butelkach plastikowych stosuję zwykłą, jak najcieńszą, folię (torebkę foliową po zakupach), złożoną we dwoje i zaciśniętą, kilkakrotnie zwiniętą gumką na gwincie. Dla uzyskania dużej szczelności można folię zacisnąć na gładkiej szyjce pod gwintem. Napięcie gumki można w miarę potrzeby regulować. Nie poleca się rurek fermentacyjnych, bo np. po podniesieniu plastikowej butli, może nastąpić zassanie wody z rurki.

Rys. 187. Wykorzystując butelki plastikowe i zamknięcia z folii, czasem robię wino w bardzo małych ilościach, nawet w 1-litrowych butelkach. Do ściągania tak małych ilości używam mniejszej, np. półlitrowej butelki z cienkimi wężykami, jak na rysunku. Cienkie wężyki w zakrętce w razie potrzeby można uszczelnić, np. gumą do żucia, a zakrętkę z rurkami (może to być też korek i szklana butelka) przekładam z butelki na butelkę. Zestawu takiego używam również do ściągania nalewek. Robienie różnych win w małych pojemnikach to naprawdę świetna przygoda. Istnieją również oryginalne ściągacze do wina. FR




winogrona.NET

© winogrona.NET